Obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka trwa co do zasady od chwili jego urodzenia (przepisy przewidują bowiem, że nawet jeszcze w okresie ciąży matka może dochodzić odpowiednich środków od ojca dziecka w celu utrzymania siebie oraz pokrycia kosztów przygotowania tzw. wyprawki dla dziecka) do czasu uzyskania przez nie zdolności do samodzielnego utrzymania się i ta okoliczność jest jedynym warunkiem, od którego spełnienia uzależnione jest ustanie tego obowiązku. Co ważne, wbrew panującym powszechnie opiniom, przepisy nie wiążą w żaden sposób wygaśnięcia alimentów ani z osiągnięciem określonego wieku, ani ukończeniem określonego etapu edukacji.

Najczęściej w praktyce alimenty kończą się gdy dziecko osiągnie pełnoletność, zakończy edukację i podejmie pracę zarobkową, po ukończeniu studiów i uzyskaniu stopnia licencjata albo stopnia magistra, rozpoczną pracę zarobkową, bądź nawet kontynuując edukację rozpoczną pobieranie określonego rodzaju świadczeń, np. stypendium lub dotacji.

 

Teoretycznie, możliwa jest sytuacja, gdy obowiązek taki ustanie jeszcze podczas niepełnoletności osoby uprawnionej, np. gdy odziedziczy w spadku nieruchomość przynoszącą znaczne dochody, wystarczające na pokrycie uzasadnionych potrzeb niepełnoletniego.

 

Należy jednak podkreślić, że alimenty rodzica względem dziecka – w odróżnieniu od innych układów rodzinnych, w których taki obowiązek może zaistnieć – nie są uzależnione od zaistnienia przesłanki niedostatku osoby uprawnionej.  Oznacza to, że nawet jeśli rodzic, z którym na co dzień zamieszkuje małoletni, uzyskuje znaczne dochody, pozwalające na to, by sam pokrywał wszystkie usprawiedliwione potrzeby dziecka, drugi z rodziców nadal może być zobowiązany do alimentów, odpowiednio obniżonych. Nie należy zapominać, że świadczenie alimentacyjne, do którego zobowiązany jest każdy z rodziców, to nie tylko pieniądze, ale również osobiste starania w wychowaniu potomka.  

 

Obowiązek alimentacyjny można więc znieść w momencie, kiedy potrzeby dalszego  uzyskiwania alimentów stanie się nieuzasadniona z uwagi na zmianę sytuacji życiowej osoby uprawnionej i wejście przez nią w życie dorosłe. Należy mieć na uwadze także to, że nie zawsze zakończenie edukacji i decyzja o rozpoczęciu pracy zawodowej wiąże się od razu z uzyskaniem samodzielności finansowej. Czas uzyskania zatrudnienia może bowiem był dłuższy, a nadto pierwsza wypłata nie zawsze pozwala na uzyskanie samodzielności. Możliwe wówczas będzie utrzymanie obowiązku świadczeń w tzw. okresie przejściowym, oczywiście z ich odpowiednim obniżeniem, tak aby uzupełniały one jedynie budżet młodej osoby, nie stanowiąc jednakże głównego źródła jej utrzymania.

 

W praktyce, jeżeli dziecko zaniedbuje naukę, przedłuża czas studiów np. zmieniając często uczelnie czy kierunki, nie podejmuje prób znalezienia stabilnego zatrudnienia, wówczas sąd może znieść obowiązek świadczenia alimentów.

 

Osoba zobowiązana może przestać  płacić alimenty, wiedząc o polepszającej się sytuacji finansowej dziecka, wcześniej poprzedzając to pisemną informacją o planowanym zaprzestaniu regulowania alimentów. W razie braku porozumienia między osobą zobowiązaną a uprawnioną, należy złożyć w sądzie stosowny pozew o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. W ramach postępowania sądowego należy zbadać czy osoba uprawniona jest już w stanie samodzielnie ponosić koszty swojego utrzymania czy też nie, a jeśli nie, to czy mimo tego, powinna dalej uzyskiwać świadczenie (przypadek tzw. ‘wiecznego studenta’).

 

W razie konieczności uregulowania sprawy na drodze sądowej warto skorzystać z pomocy adwokata, ponieważ osoba ubiegająca się o zniesienie alimentów nie jest zwolniona przez przepisy z opłaty sądowej, tak jak osoba dochodzącą ich zasądzenia. Profesjonalny pełnomocnik pomoże podjąć decyzję o zasadności i celowości kierowania sprawy do sądu (a więc czy istotnie zachodzą podstawy do wygaśnięcia świadczenia)będzie reprezentował klienta w sądzie w ten sposób, by udowodnić, że spełnione są przesłanki do uwzględnia żądania powołując na to określone dowody.